Jedzenie, Kultura

Koreańska uczta i prawdziwie azjatyckie karaoke

KL jest miastem bardzo multikulturowym i można tu znaleźć właściwie wszystkie kuchnie z rejonu Azji! Dlatego za każdym razem wybierając się na kolację, napotykaliśmy na ciężki orzech do zgryzienia: jaki typ kuchni wybrać na dziś? Udało mi się po części rozwiać ten problem, tworząc "food dice" - kostkę do gry zamalowaną na biało, z wypisaną… Czytaj dalej Koreańska uczta i prawdziwie azjatyckie karaoke

Jedzenie, Zwiedzanie Malezji

Azjatyckie grafitti, domy na palach i smażone kurze łapki – Penang cz. 2

Dzień drugi w Penang! Rano-śniadanko. W bardzo tradycyjnej chińskiej formie pierożków dim sum. Knajpka ogromna, z wieloma stolikami, ale bardzo zatłoczona – z powodu swojej sławy „najlepszych dim sum w mieście”. Cudem znalazłyśmy stolik! Zasada jest taka, że podchodzi się z tacą do konkretnego stanowiska – można wybierać: pierożki gotowane na parze, smażone, jest też… Czytaj dalej Azjatyckie grafitti, domy na palach i smażone kurze łapki – Penang cz. 2

Jedzenie, Zwiedzanie Malezji

Ściana tysiąca złotych Budd, świątynia węży i lista rzeczy „do zjedzenia” – czyli Penang, część 1

Penang to stan w Malezji, położony na północnym zachodnie, znany z tego, że jest w dużej części zamieszkany przez mniejszość chińską. Chińczycy rozwinęli w Penang swoją kulturę, język i kuchnię. Dziś Penang zwany jest stolicą jedzenia - tak jak cała Malezja znana jest ze swojej kuchni, to właśnie Penang jest numerem jeden jeśli chodzi o… Czytaj dalej Ściana tysiąca złotych Budd, świątynia węży i lista rzeczy „do zjedzenia” – czyli Penang, część 1

Kultura

Niespodziewany jeż

Zupełnie niespodziewanie biuro Redtick wzbogaciło się dziś o nowy nabytek, jakim jest.. jeżyk! Koleżanka z pracy dostała go od poprzedniego właściciela, który "znudził się" zwierzątkiem... I od dziś jeżyk będzie nam towarzyszył w biurze w ciągu dnia, jako że Jiha nie chce zostawiać go samego w domu. Parę faktów o Pepper (bo tak właśnie nazwałyśmy… Czytaj dalej Niespodziewany jeż

Kultura

Jak się mieszka w KL? Czyli Sri Jati i okolice

Dzisiaj krótko i na temat - udało mi się wreszcie cyknąć parę fotek okolicy w której mieszkam. Nic ciekawego (przynajmniej dla mnie), ale przynajmniej w jakiś sposób możecie zobaczyć jak wyglądają typowe ulice (nie w centrum, tylko w dzielnicy przemysłowej jaką jest OUG) i moje biuro. Wrzuciłam też zdjęcia z obchodów urodzin Kathleen w naszym… Czytaj dalej Jak się mieszka w KL? Czyli Sri Jati i okolice

Święta i Festiwale

Tańczący kurczak, papierowe lampiony i hologramy w muzeum – czyli moje obchody Mooncake Festival

Okrągłe. Kruche z zewnątrz i przyjemnie delikatne w środku. Z żółtkiem w centrum i pracochłonną dekoracją z zewnątrz. To właśnie księżycowe ciasteczko (mooncake), główny bohater obchodzonego właśnie chińskiego święta. W ten weekend odbywały się główne obchody święta Środka Jesieni (Mid-Autumn Festival). Dlatego też ostatnie 2 dni poświęciłam głównie na zgłębianie wiedzy o Malezji, teoretycznie i… Czytaj dalej Tańczący kurczak, papierowe lampiony i hologramy w muzeum – czyli moje obchody Mooncake Festival

Jedzenie

Rybka lubi pływać – wieczór japoński

Kuala Lumpur ma to do siebie, że jest azjatyckim tyglem kulturowym. Wietnamski deser, chińska herbata, warzywa po koreańsku? Wszystko jest dostępne. Praktycznie codziennie można zjeść obiad w innym stylu, czy to rękami, pałeczkami czy widelcem. Ogólnie jestem bardzo otwarta na jakiekolwiek azjatyckie potrawy, jednak najmniej pociągająca wydawała mi się kuchnia japońska. Surowe/gotowane warzywa i ryby,… Czytaj dalej Rybka lubi pływać – wieczór japoński

Jedzenie

Balot, czyli jak zjeść kaczkę jednym kłapnięciem zębów

2 tygodnie temu przyjęłam zakład. Zakład opierał się na założeniu, że jeśli tylko będzie to możliwe i dostępne, Steven (współlokator) zje balot, a w zamian ja zjem century egg. Oba "delikatesy" opisałam w notce o najlepszych i najgorszych daniach malezyjskich poniżej, tak dla przypomnienia. W skrócie: balot to 18-20 dniowa kaczka lub kurczak, trzymana przez… Czytaj dalej Balot, czyli jak zjeść kaczkę jednym kłapnięciem zębów

Jedzenie

Łyżwy w tropikach, myszo-jeleń i steamboat- „łódka” pełna pyszności!

Kolejny wspaniały weekend w Kuala Lumpur! Pogoda dopisuje, na zewnątrz jakieś 30 stopni i słoneczko, co więc można robić w sobotnie popołudnie? Oczywiście – można iść na łyżwy! To nie żart- Kuala Lumpur naprawdę oferuje tego typu rozrywki, mimo tropikalnego, gorącego klimatu. Brzmi absurdalnie? Właśnie dlatego tak strasznie chciałam tego spróbować! Wybraliśmy się grupą hiszpańsko-portugalsko-brazylijsko-węgiersko-jemeńską… Czytaj dalej Łyżwy w tropikach, myszo-jeleń i steamboat- „łódka” pełna pyszności!

Jedzenie, Kultura

Indyjski dzień- małpy, świątynie i pikantne thali

Sobota, czyli dzień w którym zamieniam się w turystę! Tym razem zaplanowałam całkowicie indyjski dzień, czyli zwiedzanie Jaskiń Batu a potem przechadzkę po indyjskiej części Kuala Lumpur – Brickfields. Jako ekspert – no, powiedzmy- kultury indyjskiej, przyjęłam rolę przewodnika. Rano spotkałam się z Kathleen z Filipin na przystanku autobusowym – i w drogę! Zanim dotarłyśmy… Czytaj dalej Indyjski dzień- małpy, świątynie i pikantne thali