Jedzenie

Jak smakuje durian? Idealny filmik obrazujący reakcję na słynnego śmierdziela.

Znalazłam właśnie świetne video pokazujące emocje i przeżycia które mogą towarzyszyć statystycznemu Europejczykowi podczas próby konsumpcji duriana (a wcześniej podczas próby produktów duriano-podobnych, bo autor próbuje wielu różnych smakołyków zawierających śmierdziela przed ostateczną próbą oryginalnego owocu).

Moja pierwsza próba podejścia do duriana nie była zbyt udana, ale nie zareagowałam w tak silny sposób jak osoba na filmiku. Po prostu wyplułam cokolwiek miałam w ustach na talerzyk, i tyle.

Ciągle staram się przekonać do duriana, do tej pory próbowałam już czekoladek z durianem, ciastka z durianem, eklera z durianem, lodów durianowych i dodola durianowego (taka galaretka kokosowa, coś jak nasza krówka). No i przeżyłam. Z tym się muszę zgodzić – im bardziej przetworzony i sztuczny produkt, tym mniej naturalny – a przez to mniej odpychający – aromat duriana.

Filmik został stworzony przez jednego z najbardziej znanych Polskich vlogerów – Piotrka Ogińskiego z „Kocham Gotować”, podczas jego tegorocznej podróży do Malezji. (pamiętacie jego słynną recenzję tatara z Sokołowa? 🙂 ) Na filmiku widać np. China Town (Petaling Street) i kilka miejsc w centrum KL. Mam nadzieję, że pomimo ciężkich przeżyć z durianem, Piotrkowi Malezja się spodobała…

Tak więc – jeśli jeszcze nie mieliście okazji spróbować duriana, zapraszam do obejrzenia:

 

14 myśli w temacie “Jak smakuje durian? Idealny filmik obrazujący reakcję na słynnego śmierdziela.”

  1. Bez przesady, nie jest aż tak źle z tym durianem 😉 no chyba że ktoś ma wybitnie słaby żołądek… Ja zjadłam całą taką ćwiarteczkę jak w tym filmiku. Dla mnie smakowało to jak słodki serek topiony z dodatkiem cebuli i chyba budyniu waniliowego 😛 a potem strasznie mi się po tym owocu odbijało 😀 Nie wydaje mi się ażebym ponownie skusiła się na zjedzenie duriana, ale po pierwsze cieszę się że spróbowałam, a po drugie – zapach może i jest jedyny w swoim rodzaju, ale dla mnie to swoista oznaka że jestem w jakimś kraju azjatyckim, co z kolei napawa mnie radością 😉 😀

  2. Zgadzam się z Moniką, ten durian jest „inny” ale nie jest zły i wcale tak strasznie nie śmierdzi ( czasami dobrze mieć chroniczny katar). Próbowałem w Bkk i spróbuję za tydzień w KL

    1. Durian dzieli opinie- jeśli tobie nie przeszkadza zapach, to sam smak już na pewno nie będzie problemem 🙂 Dla mnie zapach jest ok, tylko konsystencja jak majonez/pudding mnie przeraża. Powodzenia w degustacji! Co prawda teraz nie ma sezonu na duriany, ale można je dostać czasem na ulicy i w marketach. Ale cena jest trochę wyższa niż zwykle.

  3. Uwielbiam duriana! Ile razy jestem w KL „zmuszam” kogos by pojechal ze mna do SS2, bym mogla zjesc ten owoc. Najlepiej smakuje mi Musang King, bo jest ma lekko gorzkawy posmak i smak nie nudzi sie przy drugim kawalku jak inne slodkie odmiany. Probowalam czekoladki, ciasteczka, cukierki i inne durianowe przetwory, ale na ogol to spotkanie bylo okropne. Jedynie tempoyak, czyli sos ze sfermentowanego duriana podany z krewetkami z przetworow mi smakowal. Jeszcze lody durianowe sa smaczne. Poniewaz durian rozgrzewa, wiec polaczenie lodu i rozgrzewajacego duriana jest bardzo ciekawe, polecam! 🙂

  4. Moja reakcja była podobna ale nawet nie spróbowałem – o tyle miałem gorzej że go rozkroiłem nie wiedząc co mnie spotka – kupiłem go na Chinatown w NY jako ciekawostkę nie mając kompletnie pojęcia co to jest. co prawda już sam cały owoc w skórce ma „podejrzany” zapach ale to co było potem to mnie zabilo.

  5. bardzo lubię jego programy! Widziałam również i ten odcinek :)))) mało mi się na cofkę nie zebrało :] nie miałam durianowej uczty wcześniej .wiec po przyjeździe do KL postanowiłam posmakować. Moim zdaniem zrobił błąd nie jedząc go od razu, pewnie by zapach nie był aż tak intensywny :))) mi smakował i pewnie jeszcze nie raz go zjem!

    1. Zgadzam się, ten filmik jest niesmaczny a koleś pajacuje i tyle. Taki wielki znawca kuchni a ma problem ze spróbowaniem owocu o trochę innym zapachu 🙂

  6. Tyle się naczytałam o tym zapachu więc nie ukrywam przed spróbowaniem byłam wręcz przerażona! Ostatecznie to zapach był specyficzny ale nie nazwałabym tego smrodem, a w smaku nawet niezły, próbowałam 3 różnych odmian, wielkiej różnicy nie czułam, choć Malezyjscy znajomi mówili, że są całkowicie inne. Jedyne co, to poza sezonem, duriany są mega drogie!

  7. Fakt. W Aonang udało się kupić jedną tackę. Zjadłem przy plaży, tak na wszelki wypadek. „Zapach” gnijącego mięsa, gatunkowego sera i rzeczywiście staaaarych skarpet. Nie miałem reakcji nawet zbliżonej do reakcji Piotrka. Zjadłem 70% z tacki. Potem zaczęło mdlić. I jak ktoś wcześniej napisał. Samo zjedzenie duriana nie jest kłopotliwe. Najgorsze jest jak przez godzinę jeszcze się nim odbija. To się robi dopiero paskudne.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s