...Tak właśnie, Kuala Lumpur. Poruszanie się po mieście bez samochodu naprawdę nie należy do najłatwiejszych, z kilku powodów: -transport jest całkowicie sprywatyzowany, różnego rodzaju środki transportu należą do 4- 5 największych firm i kilku pomniejszych -nie ma podziału: "firma A zarządza autobusami, firma B kolejką miejską" : same autobusy należą do 3 (conajmniej spółek) -każda spółka… Czytaj dalej Nagrodę za najbardziej skomplikowany transport miejski na świecie otrzymuje…
Tag: Kuala Lumpur
Pierwszy dzień w pracy i najbardziej malajskie miejsce na kolację
Pierwszy dzień w nowej pracy! Na początek mała wpadka - poinformowana o obowiązującym dresscodzie "smart casual" postanowiłam włożyć spodnie, top i marynarkę. Okazało się, że "smart casual" dla Malajów oznacza po prostu cokolwiek, byle nie szorty. Mój szef na przykład, powitał mnie w starych znoszonych dżinsach, tshircie i butach typu "crocksy". Cóż, teraz już wiem,… Czytaj dalej Pierwszy dzień w pracy i najbardziej malajskie miejsce na kolację
Kiermasz chińskich książek i lody z kopytkami
Dzisiaj udało mi się zrealizować jeden z żelaznych punktów w moim malezyjskim planie: zobaczenie wież Petronas Towers. Sa to drugie najwyższe na świecie bliźniacze wieże. W nocy robią naprawdę piorunujący efekt, migocząc jak zelektryzowane. Udało mi się je zobaczyć w ramach wycieczki na targi książek które odbywają się w Kuala Lumpur Convention Centre (tzw. KLCC- budynek stojący po sąsiedzku do Petronas Towers). Dostałam informację, że jest to coroczne wydarzenie,… Czytaj dalej Kiermasz chińskich książek i lody z kopytkami
Jak śmierdzi durian i dlaczego czasem warto zaufać miejscowym
Po 12 godzinach lotu z lotniska we Frankfurcie - mój samolot wyladował w Kuala Lumpur. Odebrała mnie stamtad przedstawicielka AIESEC, Peisan. Razem z bagażami (23,7 kg! Absolutny rekord świata w minimalistycznym pakowaniu!) przedostałyśmy się najpierw kolejka ekspresowa a potem pociagiem lokalnym na stacje najblizsza mojego nowego miejsca zamieszkania. Niestety potem zrobiło się trochę trudniej bo… Czytaj dalej Jak śmierdzi durian i dlaczego czasem warto zaufać miejscowym

