Jeśli byliście kiedyś w Azji, zdążyliście na pewno zorientować się, że europejskie zasady savoir vivre kompletnie tu nie obowiązują. A zresztą – jak byłoby to możliwe, skoro można jeść rękami, pałeczkami, łyżką i widelcem, albo po prostu samą łyżką? Nóż praktycznie nie jest tu znany, co komplikuje sprawę. A przez różnorodność obecnych ty kultur, nawet sami Malezyjczycy nie są do końca pewni co może „uchodzić” przy stole.

Stwierdziłam, że zbiorę więc najważniejsze zasady w 1 artykuł, dzięki któremu bedziecie przygotowani zarówno na wizytę w indyjskim mamaku, chińskim kopitiamie, czy przydrożnym stoisku z szaszłyczkami satay.

Ale żeby najlepiej się pobawić z zasadami jedzenia, wproście się do Malezyjskiego domu znajomych. Usłyszycie świetne teksty typu: „Zjedz cały ryż, bo jak nie, to twój przyszły mąż będzie brzydki” itp. Cudownie!

No to jemy!
No to jemy!

1. Napiwki

Ważne: W Malezji nie daje się napiwków. No, chyba że jesteście w „zachodniej” restauracji lub barze o poziomie 5-gwiazdkowym i jesteście tak zadowoleni z obsługi, że ręce same wam sięgają do portfela.

W każdym innym przypadku, w knajpie czy kawiarni, doliczą wam do rachunku 10% tzw. „service charge”, które jest jakby „obowiązkowym napiwkiem”, i będzie również wydrukowany na paragonie. Warto wiedzieć, że jeśli nie jesteście zadowoleni z obslugi, albo wręcz kelner był tak zajęty sobą, że praktycznie nie wykonał żadnej pracy – macie prawo odmówić zapłacenia service charge.

(Info z kwietnia 2015: został właśnie wprowadzony podatek VAT, który wynosi 6%. W menu ceny powinny go już zawierać, ale lepiej zapytajcie kelnera o to, czy faktycznie tak jest, żeby nie zostać zaskoczonym na rachunku.)

donttip

2.  Podstawowe zasady jedzenia w 3 Malezyjskich kulturach

-u Hindusa

Nakładaj jedzenie na talerz łyżką, jedz prawą ręką. Lewa jest nieczysta.

Nie ruszaj jedzenia do momentu gdy najstarszy w gronie zacznie jeść.

Nie proś o wołowinę (i tak jej nie dostaniesz, w końcu krowy są święte).

Używaj końcówek palców do jedzenia rękami. Nie całej pięści i dłoni. Wskazówki jak prawidłowo jeść rękami znajdziecie tutaj.

No to jemy! vol2
No to jemy! vol2

-u Chińczyka

Jeśli jesteś najmłodszy w towarzystwie, powinieneś grać rolę „podawacza” i „nakładacza”. Także to ty będziesz nalewać herbatę dla wszystkich przy stole.

Zawsze zjedz ryż do końca.

Trzymaj obie ręce na stole.

Nie wbijaj pałeczek w ryż – jest to symbol grobu, czyli śmierci.

Nie zabieraj zbyt dużych porcji na raz z dużych talerzy na środku – możesz wziąć kilka porcji, ale mniejszych, tak aby pozwolić też innym na degustację.

Nie przejmuj się czystością. Wypluwanie kości z kurczaka na stół i tym podobne jest całkiem akceptowalne. Tak samo jak siorbanie. Czy bekanie.

Mięso jest zawsze podawane z kością, więc zapomnijcie o filetach z kurczaka. Po prostu wypluwajcie kości na stół, mimo, że możecie się przy tym czuć niekomfortowo.

Jeśli podawana jest herbata w małych porcelanowych kubeczkach, zanim nalejecie do nich herbaty, należy je przemyć w misce z wrzątkiem lub gorącą herbatą – to taka tradycja. Dopiero po przemyciu można do nich naleć herbaty.

Pei San prezentuje, jak prawidłowo jeść zupę laksa (lub jakąkolwiek zupę z kluskami).
Pei San prezentuje, jak prawidłowo jeść zupę laksa (lub jakąkolwiek zupę z kluskami).

-u Malaja

Nie marnuj ryżu! Nałóż tyle, aby być w stanie zjeść (Malajowie mają tendencję do serwowania ogromnych porcji ryżu, więc ewentualnie poproś kucharza o zmniejszenie twojej porcji)

Poczekaj aż najstarsi przy stole nałożą sobie jedzenie, dopiero wtedy zacznij sam nabierać jedzenie.

Jeśli jesz rękami – od czasu do czasu przemywaj ręce wodą, używając do tego specjalnego małego czajniczka „ketor” z podstawką . 

Jedz tylko prawą ręką.

Staraj się nie jeść z otwartymi ustami, tzn nie rozmawiaj podczas gdy przeżuwasz, jest to uważane za niekulturalne (kto by pomyślał? :P)

Wygląda dziwnie i jest serwowane w brudnej misce? To musi być pyszne! Tu: cendol.
Wygląda dziwnie i jest serwowane w brudnej misce? To musi być pyszne! Tu: cendol.

3. Ryż królem

No tak, ryż jest zawsze najważniejszy i dostaniecie go przy każdym posiłku – od śniadania do deseru. Ryż w większości przypadków będzie wam dokładany gdy tylko skończycie pierwszą porcję. Moja rada: na początku weźcie malutką porcję – i tak zaraz ktoś podejdzie i nałoży wam więcej. I nigdy, ale to przenigdy nie marnujcie ryżu. To taka Malezyjska mantra 🙂

Takie pyszności dostaniecie w Batu Caves, Najlepiej smakują jedzone rękami!
Takie pyszności dostaniecie w Batu Caves, Najlepiej smakują jedzone rękami!
A tu nielimitowane curry do polania ryżu. Też Batu Caves.
A tu nielimitowane curry do polania ryżu. Też Batu Caves.

4. Higiena

W każdym miejscu – nawet na ulicznym stoisku – znajdziecie gdzieś obok umywalkę z bieżącą wodą. Mydło nie jest oczywistą opcją, ale umywalka jest zawsze. Możecie więc bez problemu jeść rękami, aby poczuć się bardziej Malezyjsko!

Natomiast czystość stołu to już rzecz całkowicie umowna. Możecie dostać plastikowy stolik, który ktoś właśnie przetarł brudną mokrą szmatą (nieco śmierdzącą). Możecie – w wersji chińsko-eleganckiej – dostać stół z obrusem, tyle że obrus będzie cały poplamiony i z dziurami. Zdarza się to zwłaszcza w restauracjach gdzie serwuje się kraby – ludzie robią w obrusach dziury młoteczkami do krabów. Liczy się, że stół jest! Jeśli powątpiewacie w jego czystośc, starajcie się po prostu nie kłaść na nim łokci.

Z cyklu: cokolwiek byś zrobił, i tak się ubrudzisz: pasembor, czyli kombinacja smażonego mięsa, tofu i chińskich chipsów, z kiełkami soi, polana sosem pomidorowo-chilli.
Z cyklu: cokolwiek byś zrobił, i tak się ubrudzisz: pasembor, czyli kombinacja smażonego mięsa, tofu i chińskich chipsów, z kiełkami soi, polana sosem pomidorowo-chilli.

5. Płatność i rachunek

W standardowych knajpkach (nie super drogich), kelner przyniesie wam po złożeniu zamówienia mały świstek papieru, i włoży do kubka, albo pod widelec. Nie pozwólcie temu papierkowi się zgubić! Nawet jeśli jest różowy, a charakter pisma na nim mógłby przerazić nawet farmaceutę – to wciąż rachunek 🙂 Tak więc nie proście kelnera o rachunek, bo jest on już na waszym stole. Po skończeniu posiłku podejdźcie do kasy (zwykle zaraz przy wejściu) i podajcie świstek kasjerowi, on będzie wiedział co z nim zrobić.

A tak to wygląda w koreańskiej knajpie. Tyle jedzenia, że aż się nie mieści na stole! (policzcie talerzyki!)
A tak to wygląda w koreańskiej knajpie. Tyle jedzenia, że aż się nie mieści na stole! (policzcie talerzyki!)

Trik bonusowy

PS Zdradzę wam mój trik na sprawdzenie, czy knajpa serwuje czyste jedzenie. Prosty sposób, który stosuję w całej Azji – sprawdzam, czy w restauracji jedzą małe dzieci. Zasada jest taka: skoro rodzice ufają knajpie na tyle, że zabierają tam małe dzieci, to i Europejczykowi nic się nie stanie. Póki co – działa!

Pozdrawiamy!
Pozdrawiamy!
Advertisements