Przygotujcie się, bo będzie to najprawdopodobniej najbardziej niezdrowe danie które zobaczycie w tym roku. Do tego jest tak absurdalne i dziwne, że sama nie wiem, dlaczego to zjadłam.

Malezyjczycy są wielkimi fanami zupek chińskich, zwanych tu, od nazwy największego producenta – Maggi. Można je zrobić sobie w domu, ale są też podawane w knajpach. W supermarketach całe półki uginają się pod zupkami chińskimi z różnych krajów Azji – ostatnio na topie są koreańskie o smaku kimchi.

Największym klasykiem gatunku są jednak indonezyjskie Indo Mee, które dorobiły się statusu najbardziej kultowych. Są (podobno) najsmaczniejsze i każdy Malezyjczyk z podróży do Indonezji przywozi do domu kilka paczek. Indo Mee występują w smaku klasycznym, a do tego każdy stan Indonezji ma swój własny, regionalny smak zupki, dostępny tylko tam.

10969486_10205958187183469_1855641833_o

Nie jestem fanką zupek chińskich, ale ostatnio znalazłam na Youtube filmik o alternatywnych sposobach ich gotowania, więc stwierdziłam, że warto spróbować. Na filmiku są też pomysły na omlet, a nawet hamburgera z zupek. Filmik dostępny tu:

 
Tak więc razem z przyjaciółmi z Filipin i Indonezji podeszliśmy do tematu bardzo profesjonalnie.

Oto pizza krok po kroku!

10969344_10205958186103442_1998967918_o

Pizza z zupek chińskich

Składniki (dla 2 osób):

2 opakowania Indo Mee albo innej zupki chińskiej typu Vifon

2 jajka

pasta pomidorowa w kartoniku albo pomidory z puszki 1 szt

żółty ser – mały kawałek

kilka pieczarek (u nas grzyby shitake, też dobrze się komponują)

1 papryka

łyżka oleju

2 ząbki czosnku

dla chętnych: troszkę podsmażonego kurczaka pokrojonego na małe kawałki

 

Zupki otwieramy, wyjmujemy wszystkie saszetki. Wrzucamy makaron na wrzątek i zostawiamy go na minutę, żeby lekko zmiękł, ale się nie rozgotował. Po minucie wrzucamy go na sitko i odsączamy. 

Wkładamy makaron do miski i mieszamy z saszetkami (w Indo mee jest to olej smakowy, proszek i sos sojowy). Jaja wrzucamy do osobnej miski i mieszamy trzepaczką. Gdy są w takiej konsystencji jak do omletu, dodajemy je do makaronu i mieszamy.

Makaron z jajkiem wrzucamy na rozgrzaną patelnię z ociupinką oleju i smażymy z obu stron, aż powstanie z tego okrągły placek. Powinny wystarczyć max 2 minuty z każdej strony – chodzi o to, żeby nabrały kształtu i nie rozpadały się.

10969356_10205958186623455_320412608_o

Na osobnej patelni podsmażamy grzyby i paprykę pokrojone w plasterki. Dla chętnych można też podsmażyć małe kawałki kurczaka. 

Przygotowujemy prosty sos pomidorowy, mieszając pomidory z podsmażonym czosnkiem, solą i pieprzem, ewentualnie z ziołami typu oregano.

Placek z makaronu i jajek smarujemy sosem pomidorowym, kładziemy na nim pieczarki, paprykę i ew. kurczaka, posypujemy serem. Wstawiamy do piekarnika nagrzanego na 180 stopni na kilka minut, aż do roztopienia się sera.

10961649_10205958188303497_360125741_n

Gotowe!

 

Teraz możecie już zajadać, dziwić się dlaczego jest to takie dobre i śmiać się z azjatyckiej kreatywności 🙂 Nie zapomnijcie trzasnąć sobie kilku fotek z jedzeniem, żeby dopełnić azjatyckiego klimatu!

10968052_10205958186223445_782545747_n

Kucharze przy konsumpcji pizzy. Mniam!
Kucharze przy konsumpcji pizzy. Mniam!

 

 

Advertisements