Wrzesień i październik, ku mojemu zdumieniu, pozwoliły mi odkryć piękno Malezji od nowa. Lokalne wycieczki po Kuala Lumpur, wyspie Penang i Melace, a także fantastyczne osoby, które przyszło mi oprowadzać, zmotywowały mnie, żeby dowiedzieć się więcej o nowych miejscach, zadawać więcej pytań i zachwycić się tym krajem po raz kolejny.

Bardzo dziękuję wam za wszystkie rozmowy i dni spędzone na eksplorowaniu Malezji – a Wam, drodzy czytelnicy, bardzo dziękuję za wszystkie komentarze i pytania! To dzieki wam po 4 latach prowadzenia bloga, wciąż znajduję energię na to, żeby pisać i oprowadzać was po okolicach Kuala Lumpur 🙂

Oto moje top 10 najcudowniejszych wspomnień z ostatnich dwóch miesięcy, udokumentowanych za pomocą zdjęć na moim Instagramie. Zapraszam do śledzenia mojego konta!

1. Świętowanie Dnia Niepodległości Malezji – trwało cały wrzesień!

Flagi Malezji powiewały na wszystkich ważniejszych budynkach w centrum – a także w miejscach turystycznych, jak ta flaga przy centrum handlowym Pavillion w Kuala Lumpur. 

2. Chińscy aktorzy z tradycyjnej opery w Georgetown, Penang

Spacerując po starówce w Georgetown, natknęłam się na drewnianą, kolorową scenę ustawioną przy jednej z Chińskich świątyń. Aktorzy na scenie odgrywali sztukę o bogach i herosach, z której niewiele niestety zrozumiałam. Ale to i dobrze – potem wytłumaczono mi, że tego typu spektakle wystawiane są dla duchów przodków, a nie dla ludzi. 

3. We wnętrzu tradycyjnego malajskiego domu, Kampung Mortar, Melakka

Uwielbiam blogi! Na jedym z lokalnych malezyjskich blogów znalazłam wskazówkę, aby wybrać się do Kampung Mortar i obejrzeć tradycyjne drewniane domy. Do jednego z nich można wejść, obejrzeć pokoje i porozmawiać z właścicielem – to tzw. Living Museum, czyli muzeum, w którym jednocześnie wciąż żyją ludzie, i kultywują tradycję jak za dawnych lat.

4. Tradycyjne śniadanie – dim sum w Penang

To już taka moja tradycja, że śniadań w Penang staram się nie jeść w hotelu – ale na ulicy McCalister Road, gdzie znajdują się wspaniałe knajpki z tymi „pierożkami”na parze. 

5. Widok na świątynię Kek Lok Si w Penang

Jedno z moich ulubionych miejsc na wyspie. Kompleks świątynny jest tak ogromny, że mimo tłumów, zawsze można tu znaleźć chichy kątek.

6. Lekcja malowania batiku

Ta tradycyjna, malezyjsko-indonezyjska sztuka malowania materiałów, jest o wiele trudniejsza, niż się wydaje! Najpierw trzeba obrysować kształt płynnym woskiem, a potem wypełnić go kolorami. Nie powiem, ręka drgnęła mi kilkukrotnie przy pracy z woskiem!

7.  Holenderski statek-muzeum w Melace

Czyli znak kolonialnej przeszłości miasta.

8. Z wizytą w „japońskiej” wiosce w dżungli, w Bukit Tinggi (niedaleko Kuala Lumpur)

Czego to ludzie nie wymyślą! Ta turystyczna atrakcja zbudowana na wzgórzu oferuje piękne widoki podczas spaceru w japońskim ogrodzie, możliwość wypożyczenia japońskich strojów, i pokazy parzenia herbaty. Razem ze znajomymi zrobiliśmy sobie kilka „rodzinnych fotek” do albumu 🙂

9. Widok ze statku podczas rejsu po rzece w Melace

Szczęśliwie, idealnie wcelowałam się z rejsem na czas zachodu słońca – i udało m się uchwycić to na zdjęciu!

10. Cisza i spokój w świątyni Kek Lok Si w Penang

 

Reklamy